Głośną nocą w gwiazdy szczodrą uczta rozbrzmiewała,
pod Niedźwiedzia słynną strzechą gawiedź miody lała
W wielkiej sali, pośród gwaru, oni się poznali,
dumny Lisiarz, elf cierpliwy, zimna panna z Dali.
Zajaśniały wewnątrz dworu twarze bystre, szczere, młode,
obce sobie i nieznane, lecz przygodzie rade.
Rzekł im Niedźwiedź, pośród gwaru, w drogę moi mili,
I jak stali, z tym co mieli, naprzód wyruszyli!

Bystry szemrze strumień, szepce cicho wierzba stara,
W smukłych witek cieniu trójkę ich widziała.
Szli doliną Wielkiej Rzeki z poselskim orędziem,
rychło święto wyprawione w starym grodzie będzie.
Nie są bowiem już zgnębione domy u podnóża góry,
pokruszone, niegdyś puste, rozbrzmiewają głosem mury.
Ściany drzewiej osmolone lśnią bielone jasną farbą,
dachy smętne, zdruzgotane pną się w niebo z chlubą dawną.

Sadzi tedy żwawe susy psisko skołtunione,
dziady w szarej sierści gęstej niosąc jak koronę.
Za nim w biegu młodzian bieży z lisimi kitami,
błyszczą jasnym ogniem grzywy pomiędzy barciami.
Tańczy poblask włóczni ostrej, którą Huron strażnik ruszy
mrowie padło od niej wrogów w starej, Mrocznej Puszczy.
Wreszcie jedna spośród braci srebrnym śledzi ich spojrzeniem,
bucik czysty stąpa lekko nad błotnistym brzegiem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s